Wybrane projekty
Dialog i Wpływ
Case Study

Rola neutralnego mediatora przy zmianach struktury

Autor Piotr Nowakowski, Partner Zarządzający·10 stycznia 2025·8 min czytania

Większość fuzji w polskim biznesie staje w miejscu nie przez brak pieniędzy, ale przez kłótnie o to, kto ma ważniejsze biurko. Od 2019 roku obserwowaliśmy 9 dużych procesów zmian strukturalnych, gdzie komunikacja padła w ciągu pierwszych 14 dni. Neutralny mediator to jedyna osoba przy stole, która nie walczy o stołek, dzięki czemu może mówić prawdę prosto w oczy.

Kiedy dwa zarządy stają się jednym

W marcu 2024 roku pracowaliśmy przy połączeniu dwóch firm transportowych z Dolnego Śląska. Łączna flota wynosiła 83 auta ciężarowe, a w obu biurach pracowało łącznie 12 menedżerów. Problem zaczął się już trzeciego dnia po podpisaniu dokumentów u notariusza. Dwóch dyrektorów operacyjnych miało kompletnie inną wizję układania tras. Zamiast zysków z połączenia, firma zaczęła tracić około 3400 złotych dziennie przez chaos w zamówieniach. Nikt z wewnątrz nie mógł podjąć decyzji, bo każdy bał się narazić nowemu właścicielowi. To klasyczny paraliż decyzyjny, który spotkaliśmy w 7 na 9 badanych przez nas przypadków restrukturyzacji.

Jako Dialog i Wpływ weszliśmy do tej firmy w połowie kwietnia. Nasze zadanie było jasne: odciąć emocje od faktów. Zastosowaliśmy metody sprawdzone w dyplomacji, gdzie nie szukamy przyjaźni, tylko punktów wspólnych. Przeprowadziliśmy 12 rozmów indywidualnych, które trwały dokładnie po 50 minut każda. Bez świadków i bez oceny. Okazało się, że konflikt nie dotyczył logistyki, ale lęku o utratę pracy 4 konkretnych spedytorów. Kiedy nazwaliśmy problem po imieniu, rozwiązanie zajęło nam 3 dni. Mediator z zewnątrz widzi to, co dla ludzi w środku jest zasłonięte przez codzienny stres i walkę o wpływy.

Mediator nie szuka winnych. Szuka punktów styku, które pozwolą firmie zarabiać zamiast tracić czas na kłótnie.
Kiedy dwa zarządy stają się jednym

Metody dyplomacji w biurze

W korporacjach często zapomina się o podstawowej zasadzie: jasny podział ról to fundament spokoju. W lipcu 2023 roku braliśmy udział w restrukturyzacji działu IT w firmie produkcyjnej. Było tam 3 dyrektorów, a każdy uważał, że to on powinien zarządzać budżetem na rozwój. Przez 4 miesiące nie kupiono ani jednego serwera, bo wnioski krążyły w pętli między biurkami. Wykorzystaliśmy protokół dyplomatyczny, żeby ustalić hierarchię spotkań. Wprowadziliśmy zasadę 'jednego głosu' na zewnątrz zarządu. To nie jest teoria z książek, tylko praktyczne narzędzie, które stosuje się w negocjacjach międzynarodowych, żeby uniknąć wpadki.

Nasze podejście opiera się na tym, co nazywamy 'chłodnym protokołem'. Nie robimy warsztatów integracyjnych ani nie każemy ludziom sobie ufać. Uczymy ich, jak ze sobą rozmawiać, żeby wyjść ze spotkania z konkretną notatką i planem na następne 48 godzin. W wspomnianym dziale IT, po 3 naszych wizytach, dyrektorzy podpisali porozumienie o podziale kompetencji na 12 miesięcy. Każdy dostał swój kawałek tortu i odpowiedzialność za konkretne 4 wskaźniki. Od tamtej pory, czyli od ponad 16 miesięcy, nie było ani jednego sporu o budżet, który musiałby rozstrzygać prezes.

Koszty braku mediacji w liczbach

Z naszych danych z 9 projektów wynika, że brak neutralnego mediatora wydłuża proces fuzji średnio o 5 miesięcy. Dla firmy zatrudniającej 120 osób oznacza to straty na poziomie wydajności sięgające 18% w skali roku. Ludzie nie wiedzą, kogo słuchać, więc robią minimum konieczne do przetrwania. W jednym przypadku, w firmie handlowej z Wrocławia, brak decyzji o wyborze wspólnego systemu CRM spowodował odejście 3 kluczowych handlowców w ciągu zaledwie 8 tygodni. Koszt rekrutacji i wdrożenia nowych osób wyniósł ich później ponad 140 tysięcy złotych. To cena, którą płaci się za przekonanie, że 'sami się dogadamy'.

Honestie mówiąc, nie zawsze jesteśmy w stanie uratować każdą relację. Czasem mediacja polega na tym, żeby pomóc jednej osobie odejść z firmy na godnych warunkach, zanim zniszczy strukturę od środka. W 2 na 9 naszych projektów finałem było rozstanie z jednym z członków zarządu. Było to jednak rozstanie zaplanowane, bez procesów sądowych i bez prania brudów w branżowych mediach. Dyplomacja to także umiejętność kończenia współpracy tak, żeby obie strony mogły dalej normalnie funkcjonować na tym samym rynku. Skupiamy się na tym, żeby biznes trwał, a nie na tym, żeby każdy był zadowolony.

Brak decyzji kosztuje więcej niż zła decyzja podjęta szybko i skorygowana po miesiącu.
Koszty braku mediacji w liczbach

Bez zbędnych emocji przy stole

Największym błędem w polskim biznesie jest traktowanie konfliktów w zarządzie jako spraw personalnych. 'On mnie nie lubi', 'Ona chce mnie wygryźć' – to słyszymy na 92% pierwszych spotkań. Nasza metoda polega na tym, żeby te zdania zamienić na fakty operacyjne. Zamiast 'on mnie nie lubi', zapisujemy: 'proces akceptacji faktur trwa o 4 dni za długo'. Kiedy problemem staje się czas, a nie człowiek, łatwiej jest znaleźć rozwiązanie. W październiku 2024 roku stosowaliśmy to podejście w firmie budowlanej, gdzie spór o podwykonawców blokował inwestycję wartą 11 milionów złotych.

Zakończyliśmy ten projekt w 3 tygodnie. Mediator jest jak sędzia na korcie – nie gra meczu, ale pilnuje, żeby nikt nie łamał zasad i żeby piłka była w grze. W Dialog i Wpływ mówimy wprost o faktach, nawet jeśli są bolesne dla prezesa. Jeśli widzimy, że problemem jest styl zarządzania właściciela, mówimy to w cztery oczy podczas zamkniętej sesji. Takie spotkania trwają u nas zazwyczaj od 2 do 4 godzin i są najbardziej intensywnym elementem naszej pracy. Wynik? Jasny podział ról i koniec szeptów na korytarzach, co zawsze przekłada się na lepsze wyniki finansowe w kolejnym kwartale.

Jak zacząć proces naprawczy?

Jeśli w Twoim zarządzie od 3 tygodni nie zapadła żadna kluczowa decyzja, to znaczy, że mediacja jest potrzebna już teraz. Nie czekaj, aż pracownicy zaczną szukać nowej pracy na LinkedIn. Pierwszym krokiem jest zawsze krótka, 20-minutowa rozmowa telefoniczna, podczas której oceniamy, czy w ogóle możemy pomóc. Nie bierzemy każdego zlecenia – jeśli widzimy, że jedna ze stron chce użyć mediatora jako broni przeciwko drugiej, odmawiamy. Gramy czysto albo wcale. Mamy obecnie 5 aktywnych projektów i wolny slot na nową współpracę od połowy przyszłego miesiąca.

Pamiętaj, że mediacja to nie są czary ani psychoterapia. To twarde rzemiosło polegające na słuchaniu i wyciąganiu wniosków, których inni nie chcą widzieć. W Dialog i Wpływ stawiamy na konkretne ramy czasowe. Większość sporów strukturalnych da się naprostować w ciągu 4 do 7 spotkań. Po tym czasie firma powinna działać samodzielnie, bez naszej pomocy. Naszym celem jest wyjście z organizacji tak szybko, jak to możliwe, zostawiając po sobie jasne procedury i ludzi, którzy wiedzą, co mają robić każdego ranka.